Nie wiem, gdzie jestem - Gayle Forman

Nie wiem gdzie jestem Gayle Forman

Tytuł: Nie wiem, gdzie jestem
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 4 czerwca 2019 
Autor: Gayle Forman
Liczba stron: 336

Uwielbiam Gayle Forman za jej dwa tytuły: „Ten jeden dzień” i „Ten jeden rok”. Historia o Allyson, choć czytana dość dawno, wciąż jest żywa w moim sercu. Nie trudno się dziwić, iż każdy nowy tytuł autorki wzbudza więc spore zainteresowanie. Podobnie było z recenzowaną powieścią „Nie wiem, gdzie jestem”, która finalnie nie okazała się jednak tak absorbującą i emocjonującą historią, na jaką pierwotnie liczyłam. Czyżbym wyznaczyła autorce zbyt wysoko twórczą poprzeczkę?

Pokrętny los niespodziewanie splata ze sobą ścieżki trzech młodych osób. Jedną z nich jest młodziutka piosenkarka, Freya, która posiada wszystko to, co potrzebne jest, by zostać idolką milionów ludzi na całym świecie: piękny głos, nienaganną i hipnotyzującą prezencję oraz ogromną potrzebę sławy. Jednakże w chwili, gdy dziewczyna ma nagrywać swoją debiutancką płytę, niespodziewanie traci głos. Freya nie potrafi już wydobyć z siebie subtelnych i delikatnych melodii, które z sukcesem doprowadziły ją do obecnego miejsca.

Harun, dopiero w momencie, gdy stracił ukochaną osobą, docenił jej ogromną wartość. Chłopak postanawia zawalczyć o siebie i swoją godność, rezygnując ze swojej rodziny. Harun zrywa więc kontakt z bliskimi, by odzyskać to, na czym mu najbardziej zależy. Nathaniel przybył do głośnego Nowego Jorku z jednego desperackiego powodu. Ma z sobą tylko jeden malutki plecak z cenną książką z dzieciństwa oraz cały bagaż trudnych doświadczeń.

Te trzy postaci łączy strata, nadzieja oraz miłość. Wciągu jednego krótkiego dnia czytelnik pozna sekrety bohaterów, głęboko skrywane pod maską uśmiechu i wypowiadanych automatycznie przez nich słów „wszystko w porządku”. Ich niespodziewane spotkanie okaże się dla nich nie tylko swoistą terapią, ale przede wszystkim dowodem na to, iż przyjaciel i obecność drugiego człowieka to najlepsze antidotum na troski i problemy dnia codziennego. W końcu, jak głosi słynne przysłowie, „co dwie głowy, to nie jedna”.

„Nie wiem, gdzie jestem” w zamyśle miała być powieścią mocno refleksyjną, momentami nostalgiczną. I taka też jest. Mamy bowiem ciekawe, mocno zarysowane indywidualności. Mamy cały wachlarz problemów, z którymi muszą zmierzyć się młodzi bohaterowie. Otrzymujemy również ważny morał, który jednoznacznie wskazuje, iż człowiek do normalnego funkcjonowania potrzebuje drugiej osoby. Momentami jednak autorka pokusiła się o nieco przydługie, zbędne opisy, które w mojej opinii działają na niekorzyść książki, sprawiają bowiem, iż całość staje się momentami nieco nudna.

„Nie wiem, gdzie jestem” to książka utrzymana w klimacie charakterystycznym dla Gayle Forman: jest nostalgicznie, jest i mocno refleksyjnie. Jednak, by ocenić książkę na maksimum punktów, powieść powinna posiadać więcej zwrotów akcji, ciut bardziej zaskakiwać fabułą, a nie toczyć się swoim powolnym, po trosze i przewidywalnym rytmem.

Leave a Reply